Od lat zajmuję się pomocą psychologiczną i od lat słyszałam ten sam tekst w ustach różnych osób:
….Czuję się niekochana, bo on mnie nie zauważa….
…..Czuję się zraniony, bo ona nie traktuje mnie z szacunkiem…
…Jestem źle traktowana w pracy, przełożony zrzuca na mnie za dużo zadań….

I pod tym wszystkim było pytanie: „Jak zmienić relacje z partnerem, z dzieckiem, z szefem…jak zmienić te osoby wg swoich oczekiwań?”

Odwieczne czekanie, że to Ktoś się zmieni, nadzieje, nasze oczekiwania, przez które cierpimy, które przysparzają nam smutku, złości, rozczarowania….

Czekanie na zmianę Kogoś to błędne koło, impas, zatrzymujemy się w iluzji małego dziecka, że to świat wokół nas ma być inny, dopasować się do nas…to niestety bardzo ….egocentryczne…..

Z czasem ja się zmieniłam a wraz ze mną moi klienci, którzy od kilku lat przychodzą z całkiem odmiennym paradygmatem… „ Co mogę zmienić, poprawić w sobie, żeby było mi lepiej, jakie przekonania, myśli, Emocje przetransformować, jak inaczej się zachowywać w relacji z partnerem, dzieckiem, pracodawcą?

Rozwijaj w Sobie AUTONOMIĘ, gdyż:

  • -silne JA sprzyja MY w bliskości,
  • -silne Ja stawia granice, o swoją przestrzeń życiową, ale też szanuje granice i przestrzeń drugiej osoby,
  • – silne Ja to dbanie o swoją Indywidualność oraz szacunek dla odmienności, indywidualności drugiego człowieka, dzięki AUTONOMII stajesz się honorowy i odpowiedzialny, nawet wtedy kiedy inni tacy nie są…

Kiedy koncentrujesz się na własnych działaniach, masz poczucie sprawstwa, masz wpływ na siebie, czujesz, że to Ty działasz jak najlepiej, jak potrafisz, to nawet gdy coś nie wyjdzie, masz wobec siebie współczucie, umiesz zaopiekować się sobą. Osoba autonomiczna wyraża jasno swoje potrzeby i obserwuje zachowania innych, zdając sobie sprawę, że inni mogą mi tych potrzeb nie zaspokoić…..więc troszczę się o własne podwórko, a przy okazji uczę tego innych…
Osoba autonomiczna ma swoje zasady dotyczące relacji z ludźmi, których się trzyma…
Np. spóźnianie -nie spóźniam się i wymagam tego od innych, pamiętam o życzeniach, mam prawo do gorszego dnia, ale też pozwalam innym na gorszy dzień, uprzedzam, jeśli nie mogę czegoś zrobić, przyjść, przyznaję się do błędów ale też uznaję, że inni mogą błądzić, umiem przewidywać potrzeby innych, itp.

Czyli Zasada: JA JESTEM OK i TY JESTEŚ OK

Dlaczego tak trudno nam być autonomiczną osobą?
Kiedy rodzimy się jako bezbronne zależne istoty od naszych opiekunów (najczęściej rodziców) jesteśmy całkowicie zdani na innych. Wystarczy krótka rozłąka, zignorowanie potrzeby głodu, uwagi, miłości, przemoc fizyczna lub psychiczna i następuje zerwanie więzi między dzieckiem a opiekunem (pojawia się złość, której nie możemy wyrazić jako dzieci wobec rodziców wprost, wtedy musimy ją stłumić, bo inaczej nas ukarzą). Z czasem pojawia się poczucie winy, że złościmy się na ukochaną mamę, czy tatę. Wtedy to co nas ratuje, to kształtujące się mechanizmy obronne, powstałe z lęku przed zagrażającą rzeczywistością.

Mechanizmy obronne łagodzą nasze lęki i ratują dobre zdanie o nas samych, ale też blokują pełen rozwój i utrudniają pełną AUTONOMIĘ.

WYZWANIE NR 6

KSZTAŁTUJ AUTONOMIĘ
Ćwiczenie: „ Wyobraź sobie, że znalazłeś się na bezludnej wyspie, jest cisza, piękna przyroda, morze, zieleń, ale żadnego człowiek oprócz Ciebie, wokół świeże powietrze, bierzesz oddech i…nagle uświadamiasz sobie, że masz chęć coś zrobić? Robisz to… Jak się czujesz? radość, ulga, spełnienie, wolność, szczęście….lekki oddech…..

A teraz coś się zmieniło, dalej jesteś na bezludnej wyspie, ale wiesz, że zostaniesz tu do końca swojego życia, samotnie, zamknij oczy, wsłuchaj się w swoje ciało, jak się czujesz? Czy pojawia się niepokój, napięcie, którego podłożem często jest LĘK? Co wtedy zrobisz? Czy dalej będziesz cieszył się wolnością, spokojem, przyrodą, pływaniem, czy popadniesz w smutek, panikę, złość, albo lęk?

Gdzie teraz naprawdę jesteś? W Więzieniu czy Raju? Co o tym decyduje? To Twoje mechanizmy obronne…możesz spędzić całe życie czując się jak niewolnik (budując tratwę, by uciec, walczyć, cierpieć, płakać, narzekać) lub świadomie korzystać, z tego, co już masz, z wszystkich dostępnych zasobów (radować się plażą, słońcem, smacznymi owocami). Gdy oceniamy naszą rzeczywistość jako zagrożenie (relacja z partnerem, dzieckiem, szefem, itp.). odzywają się nasze mechanizmy obronne, które sprawiają, że trwamy w iluzji szczęścia i np. bagatelizujemy problemy, uciekamy w pracę, w używki….nie konfrontujemy się z tym, co trudne, gdyż to pozwala nam unikać tzw. trudnych emocji.

Jednym z takich mechanizmów jest WYPARCIE……stłumienie niewygodnych emocji…..Carl Gustaw Jung uważał, że „ żadne drzewo nie wzrośnie do nieba, jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła”. Koncepcja naszego Cienia, czyli wszystkiego, czego nie chcemy wiedzieć , widzieć, co dla nas wstydliwe, bolesne, trudne…..Im więcej w nas cienia, tym mniej światła, spokoju, zdrowia, radości, lekkości. To, co może nam pomóc, to ODBLOKOWANIE TŁUMIONYCH EMOCJI.

Czas Wielkanocy sprzyja konfrontacji ze Swoim Cieniem, z tym, co mi już nie pasuje, ciąży, boli…im kiedy puścisz złość, smutek, żal, lęk…poczujesz spokój, radość, wdzięczność z tego co Nadchodzi…..

ZAPRASZAM NA Spacer Uwalniający Emocje – indywidualne sesje psychologiczne w Lesie Miejskim w Olsztynie (wstęp prawnie dozwolony), w bezpiecznej odległości, w bezpiecznej przestrzeni, w bezpiecznej rozmowie o Emocjach i sposobach radzenia sobie z nimi😊